9 najciekawszych zdjęć

Niedługo miną dwa lata, od kiedy zaczęła rozwijać się moja pasja związana z fotografią. W ciągu tego okresu zrobiłem parę tysięcy zdjęć, poznając zasad tej sztuki, odkrywając możliwości aparatów i ciągle doskonaląc swoje umiejętności, powoli ucząc się na własnych błędach. Mając odrobinę czasu, żeby spojrzeć w przeszłość i ocenić to, co dotychczas zrobiłem postanowiłem wybrać dziewięć najciekawszych, najlepszych moim zdaniem zdjęć, które udało mi się zrobić. Zapraszam!

Zdjęcia na liście nie są jakoś specjalnie poukładane, choć powinny zachowywać chronologiczną kolejność: od najstarszych na górze, do najstarszych na dole.

Peugeot 206

Peugeot 206

Zdjęcie zostało zrobione 13. maja 2007 roku, podczas wypadu ze znajomymi na mały KJS w okolicy. Miałem okazję poćwiczyć trochę ze zdjęciami obiektów w ruchu oraz odrobinę poeksperymentować. Jednym z ciekawszych zdjęć, które udało mi się zrobić jest ten Peugeot 206. Rozmazane tło uzyskane dzięki panningowi czyli przesuwania obiektywu za poruszającym się obiektem. Więcej zdjęć z tego zdarzenia w albumie KJS Dobczyce na Flickr.

Księżyc

Moon shot

Mój pierwszy aparat: Panasonic FZ 50 posiadał całkiem niezłe przybliżenie tele, które w połączeniu ze zmniejszaniem aktywnego rozmiaru matrycy pozwalało osiągnąć przybliżenie prawie 21 razy. Wykorzystując tą możliwość kilka razy podejmowałem próby fotografowania księżyca. Z pośród zdjęć z pełni i zaćmienia, powyższe podoba mi się najbardziej. Ciekawie wyglądają te kratery, zwłaszcza na granicy światła i cienia.

Jeż w trawe

Hedgehog in the grass

Kocham ten element zaskoczenia, gdy niespodziewanie trafiamy na interesujący obiekt. Dlatego staram się często mieć aparat ze sobą, bo nigdy nie wiem gdzie i kiedy spotkam coś ciekawego i godnego uwagi. Pewnego dnia pośród mokrej, jesiennej trawy spotkałem tego małego, trochę zagubionego jeża, który buszował w pobliżu mojego domu (nie było to jedyne spotkanie).

Road of light

Road of light

Nocne ujęcie zrobione w lutym 2008 roku. Spędzałem wtedy zimowy urlop w Pec pod Śnieżką (Czechy). Było bardzo przyjemnie, mimo kilkudziesięciu upadków które towarzyszyły mojej nauce jazdy na snowboardzie (pierwszy sezon). Oczywiście było też sporo okazji do robienia ciekawych zdjęć. Na zakończenie turnusu grupa, z którą mieszkałem w schronisku, organizowała pożegnalne spotkanie. Jedną z atrakcji był nocny zjazd z pochodniami.

Chciałem specjalnie i wyjątkowo uchwycić ten moment, dlatego ustawiłem czas naświetlania na 60 sekund i postawiłem aparat na statywie. Ryzykowałem trochę, nie będąc pewnym ustawień i efektu jaki dokładnie osiągnę. Na powtórkę nie byłoby szansy. Ale za to wynik bardzo mnie zaskoczył i to zdjęcie bardzo mi się podoba.

Rounded stairs

Rounded stairs

To miejsce aż prosiło się o zrobienie zdjęcia. Spiralny kształt, czarna poręcz kontrastująca się z bielą ścian. Czasem trafia się na miejsce, w którym po prostu czuje się, że warto w nim zrobić zdjęcie. Powyższe schody zlokalizowane są w ogromnym (i bardzo ciekawym) Niemieckim Muzeum Nauki i Techniki w Monachium. Nie należą one akurat do eksponatów tego muzeum. A tych jest na prawdę bardzo dużo. Jak ktoś ma dzień (albo nawet dwa dzni) wolny i będzie akurat w Monachium to naprawdę polecam to miejsce. Naprawdę niewielką część tego co warto tam zobaczyć można podejrzeć w moim zbiorze na Flickr pod tytułem: Deutsches Museum – Masterpieces of Science and Technology.

Just one sunset

Early Morning Airport

Podczas tego samego wyjazdu do Monachium, a właściwie to już podczas powrót miałem jeszcze jedną okazję na wyjątkowe zdjęcie. Samolot o 6:40, kilkanaście minut przez boarding time. Wschód słońca. W tej chwili było coś przejmującego, wyjątkowego i inspirującego zarazem. Kilkanaście osób czekających na odlot, spokój i cisza. Ciepłe promienie słońca oświetlające płytę lotniska, stojący w pobliżu samolocie i naszą poczekalnię. To był na prawdę bardzo piękny widok.

Simple is beauty, beauty is simple.

Simple is beauty

Uwielbiam robić zdjęcia w ogródku. Fotografie kwiatków, kwiatów, listków, kolorowe płatki, kropelki wody, małe owady… wszystko to stanowi ogromny materiał do zdjęć. Dlatego bardzo często zaglądam z aparatem do ogródka mojej mamy. Zrobiłem już tam trochę zdjęć. Ale zamierzam jeszcze więcej. Zdjęcie tego kwiatka (hm, nie wiem jak się nazywa) urzeka mnie swoją prostotą… Różowe płatki, żółty środek… reszta dookoła zupełnei nie ważna. Bardzo mi się podoba.

Grasshopper

Grasshopper

Konik polny… właściwie przypadkowo spotkany przed domem. Był dużych rozmiarów. A z bliska wygląda jeszcze lepiej. Po obróbce zdjęcie zyskało nową kolorystykę. W tych rdzawych kolorach ma w sobie coś…

Autumn leaves

Autumn leaves

Zbliżająć się z obiektywem do fotografowanych przedmiotów można odkryć ciekawe widoki, których normalnie nie dostrzegamy. Te suche liście zaplątane w pajęczynę rozpiętą między igiełkami jałowca rosnącego przed moim domem mijałem pewnie wiele razy zupełnie nie zwracając na nie uwagi. A z bliskiej perspektywy wyglądają one na prawdę uroczo.

Co dalej?

W 2009 roku nie zamierzam się zatrzymywać. Chcę ciągle uczyć się nowych rzeczy, rozwijać się. Zamierzam szukać nowych obiektów, ciekawych miejsc. Nie kiedyś. Teraz.

This entry was tagged with following keywords: Photography , Retrospection , Self reflection , Year summary

Written and maintained with ♥︎ — Jan Kraus, 2007 — 2018